Live hören
Jetzt läuft: Passion Fruit von Hazel Rose & Tássia Reis

Mocny głos niemieckiej Polonii 

standPUNKTwidzenia

Mocny głos niemieckiej Polonii 

Wynik wyborów po raz kolejny pokazuje, że Polska dyplomacja w Niemczech, stawiając konsekwentnie na organizacje związane z jedną, tą rządzącą, opcją polityczną, faktycznie hamuje działalność większości aktywnej Polonii – ocenia Jacek Tyblewski w komentarzu z cyklu "standPUNKTwidzenia".

Polacy w Niemczech wybrali swojego prezydenta już w pierwszej turze. Rafał Trzaskowski, który w politycznym realu nie jest bez szans, ale by wygrać, musi walczyć o każdy głos, w Niemczech we wszystkich obwodach pokonał swojego największego konkurenta, zdobywając dwa lub jak w Berlinie nawet cztery razy tyle głosów, co Andrzej Duda. Dlaczego? Wydaje się, że po pierwsze, w Niemczech głosuje niewielu beneficjentów polityki socjalnej rządu z ostatnich pięciu lat, wśród tutejszych wyborców panuje głęboka odraza wobec rządowej strategii podporządkowania sądów jedynie słusznej linii partii i Polacy w Niemczech nie dają się namówić na nagonkę przeciw osobom o odmiennej orientacji seksualnej. Nawet jeśli nie są orędownikami małżeństw jednopłciowych, to zdają sobie sprawę, że to jest temat, który wymaga dialogu nie obrażającego drugiego człowieka. Ale głosujących w Niemczech mobilizuje jeszcze jedna ważna sprawa. Nie chcemy, by rządzący mieli szansę na dalsze odrywanie Polski od Unii Europejskiej, na wycieczki do Ameryki kosztem europejskiego porozumienia.  

Pierwsza tura wyborów korespondencyjnych zagranicą to pasmo błędów i pomyłek. Niestety, duże zaangażowanie członków komisji wyborczych nie przesłania wrażenia nieudolności przyprawionego smaczkiem niejasnych intencji. Efekt - nasze klasyczne lądowanie na drzwiach stodoły. A przed nami kolejne wybory, w których może się liczyć każdy głos. Jeśli i tym razem 8 tysięcy głosów w Niemczech i dziesiątki tysięcy w Europie Zachodniej okażą się nieważne, mało będzie naiwnych, przyjmujących za dobrą monetę tłumaczenia o małych niedociągnięciach. W końcu wszyscy wiemy, na kogo nie głosuje mówiąca i czująca po polsku Europa. 

Posłuchaj komentarza Jacka Tyblewskiego

02:49 Min. Verfügbar bis 30.06.2021 Von Jacek Tyblewski


Wynik wyborów po raz kolejny pokazuje, że Polska dyplomacja w Niemczech, stawiając konsekwentnie na organizacje związane z jedną, tą rządzącą, opcją polityczną, faktycznie hamuje działalność większości aktywnej Polonii. To kolejne wybory, które pokazują, że organizacje wspierane przez ambasadora Andrzeja Przyłębskiego reprezentują tylko niewielki ułamek aktywnej niemieckiej Polonii. Kontynuacja tej strategii jest dobra, bo mobilizująca dla opozycyjnych partii i kandydatów, ale fatalna w skutkach dla naszego środowiska: wypychanie tych o niesłusznych, nierządowych przekonaniach z Polonijnej Wspólnoty zniechęci na dłuższą metę wielu do działania na rzecz kraju! 

Jacek Tyblewski 

Stand: 30.06.2020, 18:15