Live hören
Jetzt läuft: Ring my bell von Blood Sisters

Otwórzmy się na rozmytość

Posłuchaj felietonu Stanisława Strasburgera

COSMO Radio po polsku - Beitrag 24.06.2020 04:26 Min. Verfügbar bis 24.06.2021 COSMO Von Stanisław Strasburger

Otwórzmy się na rozmytość

Wiele tzw. materialnych zdobyczy współczesnej cywilizacji, z których jesteśmy tacy dumni, unika „twardych faktów” i operuje logiką rozmytą. Mam wrażenie, że akceptacja owego rozmycia także w obchodzeniu się z „faktami” dobrze by nam zrobiła – ocenia Stanisław Strasburger.

Stanisław Strasburger

Dwieście dwadzieścia osiem lat temu, również w czerwcu, przed brytyjskim sądem staje kapitan John Kimber. Kimber zostaje oskarżony o zamordowanie dwóch kobiet. Jego statek przewoził „ładunek” niewolników i w czasie owego rejsu miało dojść do przestępstwa popełnionego na „murzyńskich dziewczynach”. 

Powołany na świadka lekarz pokładowy zeznaje, że kapitan bił batem jedną z kobiet „dzień po dniu, bardzo ciężko”. Świadkowie nie pozostawiają złudzeń co do codzienności na statkach przewożących niewolników, w tym kobiet. Pewien kapitan mówi o „wesołych służkach, pełnych radości życia i tryskających dobrym humorem”, które „oferują załodze cały wachlarz przyjemności”, a inny dodaje: „Na tego typu rejsach pozwala się [nawet] zwykłym marynarzom współżyć z czarnymi kobietami, o ile je do tego namówią. Niektóre z nich biorą sobie owe miłostki do serca i doświadczając ich [naturalnej] niestałości, skaczą potem za burtę”.  

„Wenus w dwóch aktach”, głośny esej w którym Saidiya Hartman, literaturoznawczyni i historyk kultury, opisuje proces Kimbera, wpadł mi niedawno w ręce i bardzo zaciekawił. Nie chodzi tylko o uniewinnienie oskarżonego. W stenogramie nie pojawia się żadna informacja dotycząca kobiet. Sprowadzone do roli bezimiennych ofiar pozostają anonimowe w procesie dotyczącym jakby abstrakcyjnej litery prawa. Jeden jedyny raz występuje przezwisko, jak na ironię – Wenus. 

W ten sposób akta sprawy kapitana Kimbera zamieniają pływające kazamaty w sferę szowinistycznych projekcji. Hartman dowodzi, że tego rodzaju dokumenty, choć niby przekazują fakty historyczne, głęboko zniekształcają obraz przeszłości. Co więcej, narzucają nam język sprawców. Nasze archiwa są zatem nie tyle skarbnicą wiedzy, co rodzajem bezimiennych, zbiorowych mogił. Aktualne debaty wokół płci, rasizmu i przemocy to tylko przykład, że podobne mogiły kładą się głębokim cieniem na naszym tu i teraz. 

Hartman nie namawia nas jednak do zbiorowego posypywania głowy popiołem. To zbyt łatwe, twierdzi, i proponuje inne wyjście. Krytyczna fabulacja miałaby być przekroczeniem metodologii nauk historycznych opartych na źródłach i uprawomocnieniem nie tylko odsłaniania tego, co ukryte i przemilczane w archiwach, ale też krytycznego rekonstruowanie owych braków. 

Krytyczna fabulacja to jednak nie tylko interdyscyplinarna praktyka z pogranicza mikrohistorii i beletrystyki, ale również wyzwanie dla naszej socjalizacji. Zakłada ona konsensus co do tego, że nie ma obiektywnej relacji z przeszłości i szkoda czasu na jej szukanie. Co więcej, „fakt” historyczny (i nie tylko historyczny) to rodzaj chwiejnego postulatu, skrót myślowy, którego nie warto się kurczowo trzymać. 

Szokujące? Być może nie tak bardzo: Czyż wiele tak zwanych materialnych zdobyczy współczesnej cywilizacji, z których jesteśmy tacy dumni, komputery, samoloty i statki kosmiczne, słowem nasza sztuka inżynieryjna czy inteligentne systemy zarządzania, nie unikają owych „twardych faktów” – prawdy i fałszu, i operują wartościami pośrednimi, czyli logiką rozmytą? Mam wrażenie, że akceptacja owego rozmycia także w obchodzeniu się z „faktami” dobrze by nam zrobiła. Dajmy spokój różnicości Derridy, otwórzmy się na rozmytość. 

Stanisław Strasburger – pisarz, podróżnik i menedżer kultury. Bada pamięć i mobilność, poszukuje EU-topii i wierzy w siłę uważności. Autor książek „Opętanie. Liban“ i „Handlarz wspomnień”, publikuje m. in. we „Frankfurter Allgemeine Zeitung” i w „Rzeczpospolitej”. Mieszka na przemian w Berlinie, Warszawie i wybranych miastach śródziemnomorskich. Mówi sześcioma językami i jest członkiem rady programowej stowarzyszenia „Humanismo Solidario”. 

Stand: 25.06.2020, 14:42