Live hören
Jetzt läuft: Joke Ting von Goldlink feat. Ari Pen-Smith

1 września – niemiecka lekcja historii 

Maciej Wiśniewski: Niemcy odbywają bardzo potrzebną, interesująca i – miejmy nadzieję – wciągającą lekcję historii

COSMO Radio po polsku - Beitrag 28.08.2019 03:16 Min. Verfügbar bis 28.08.2020 COSMO Von Maciej Wiśniewski

1 września – niemiecka lekcja historii 

W Niemczech przez dziesięciolecia 1 września obchodzono jako Dzień Pokoju. W przeddzień 80. rocznicy wybuchu wojny zmiana jest widoczna zarówno w wymiarze politycznym, jak i społecznym – pisze Maciej Wiśniewski.

Maciej Wisniewski

Od 80 lat 1 września w Polsce kojarzy się z rozpoczęciem drugiej wojny światowej. W Niemczech niekoniecznie. Przez dziesięciolecia w RFN i NRD 1 września obchodzony był jako Dzień Pokoju. W świadomości wielu Niemców wojna zaczyna być obecna od ataku na Związek Radziecki w 1941 r., a z terrorem Trzeciej Rzeszy bardziej niż 1 września kojarzą się daty 30 stycznia lub 20 lipca. Czyli rocznice dojścia Hitlera do władzy w 1933 r. i zamachu na niego w 1944. 

W okresie powojennym dominującym tematem związanym z niemieckimi zbrodniami czasów wojny był Holocaust, o innych mówiono zdecydowanie mniej. Mylenie powstań warszawskiego i w getcie warszawskim przez niemieckich politycznych decydentów było tego smutnym skutkiem. W przeddzień 80. rocznicy wybuchu wojny zmiana jest widoczna zarówno w wymiarze politycznym, jak i społecznym. Prezydent Niemiec weźmie 1 września udział nie tylko w centralnych uroczystościach w Warszawie, ale również odwiedzi Wieluń – pierwszą polską ofiarę hitlerowskiej agresji, o której w Niemczech dotychczas wiedział mało kto.  

Także w Berlinie okolicznościowe obchody będą miały godniejszy wymiar niż zwykłe złożenie kwiatów pod Pomnikiem Żołnierza Polskiego i Niemieckiego Antyfaszysty, jak to było w poprzednich latach. Uroczystości z udziałem przewodniczących Sejmu i Bundestagu odbędą się na Askanischer Platzu, a więc w miejscu, gdzie być może stanie w przyszłości pomnik polskich ofiar Trzeciej Rzeszy. Sama debata na temat kształtu publicznego upamiętnienia polskich ofiar, w której padają różne propozycje – pomnik, centrum dokumentacyjne, pomnik uzupełniony „wirtualną akademią” historii – też bardzo uaktywniła się w ostatnich dniach 

Jednak najbardziej imponujący wydaje się niepolityczny program imprez związanych z 1 września, choć czasem również z politycznym udziałem. Spotkania ze świadkami historii, polsko-niemiecka msza święta i  rozmowy ponad setki zaproszonych Polaków i Niemców, wystawa polskiego plakatu o drugiej wojnie światowej czy cykl spotkań z literatami „Denk mal an Polen” przygotowany przez bliskie Polsce berlińskie wydawnictwo edition.fotoTAPETA – wokół 1 września w Berlinie odbywa się prawie 20 imprez poświęconych Polsce. Imprez o wysokim prestiżu z udziałem takich nazwisk jak Brygida Helbig, Jacek Dehnel, Ziemowit Szczerek z jednej oraz  Esther Kinsky, Emila Smechowska i Olaf Kühl z drugiej strony.  W Polsce często słychać narzekanie, że Niemcy o Polsce nic nie wiedzą, nie znają naszej historii, nie rozumieją wrażliwości. To dzięki takim inicjatywom wiedza o polskiej historii, w tym także o polskich ofiarach coraz bardziej przenika do świadomości niemieckiego społeczeństwa. „Jak myśleć o Polsce? Jak upamiętnić jej ofiary? Jak pamiętać? Jak widzimy siebie nawzajem? Jak chcemy dziś żyć jako sąsiedzi?” – pytają organizatorzy cyklu „Denk mal an Polen”. 1 września w Polsce – oprócz wojny – budzi też bardziej pozytywne skojarzenia. To tradycyjnie początek roku szkolnego. Przy okazji tegorocznego 1 września to Niemcy odbywają bardzo potrzebną, interesująca i – miejmy nadzieję – wciągającą lekcję historii. 

Maciej Wiśniewski

Stand: 28.08.2019, 18:02