Live hören
Jetzt läuft: From Sheep to Sheep von Fanga

Tropy i poszlaki

Posłuchaj felietonu Stanisława Strasburgera

COSMO Radio po polsku - Beitrag 05.02.2020 04:43 Min. Verfügbar bis 05.02.2021 COSMO Von Stanisław Strasburger

standPUNKTwidzenia

Tropy i poszlaki

Z powodu „prawdziwego” Rembrandta wielu z nas gotowych jest podróżować za granicę i stać w kilometrowych kolejkach. Z tekstami sprawa ma się inaczej – zauważa Stanisław Strasburger.

Stanisław Strasburger

Oryginał i kopia to pojęcia, które od dobrych kilku stuleci determinują stosunek do sztuki. Dziś z powodu „prawdziwego” Rembrandta wielu z nas gotowych jest podróżować za granicę i stać w kilometrowych kolejkach. „Fałszywy” Rembrandt, jeśli już trzymamy się tego nazwiska, wart jest kilku groszy na reprodukcję ze sklepu muzealnego, po powrocie do domu chowaną z zakłopotaniem do szuflady. 

Z tekstami sprawa ma się inaczej. Teksty można reprodukować w dowolnych ilościach i dowolnymi technikami. Nikt nie będzie się wstydził, że trzyma na półce groszowe wydanie, powiedzmy, Prousta, na szarym papierze i w tekturowej okładce, a jeszcze w przekładzie. Tym bardziej nikomu nie przyjdzie do głowy, aby uznać, że ów Proust jest „fałszywy” w odróżnieniu od jedynego „prawdziwego” – rękopisu przechowywanego w pewnym francuskim muzeum.  

Jak pokazuje Carlo Ginzburg, głośny historyk i kulturoznawca, tego rodzaju konwencja nie jest ani oczywista, ani nawet koniecznie związana z wynalezieniem druku lub epoką cyfrową. Ma natomiast daleko idące konsekwencje. Jedna z nich to różny stopień zaufania, jakim skłonni jesteśmy obdarzać choćby najbardziej realistyczne malowidła z jednej strony, i teksty z drugiej (a także, jako specyficzną pochodną tekstów, materiały zdjęciowe). Ignorowanie w tych ostatnich ulotnych elementów sensualnych i kontekstowych, a więc per se indywidualnych, prowadzi do wiary w tekst jako potencjalnie neutralny, transparentny nośnik przekazu. Stąd mamy literaturę faktu (a nie malarstwo faktu), ale też dokumenty, tak zwane wiadomości czy doniesienia agencyjne, niejako cały przemysł zorientowany na wmawianie nam, że rzeczywistość daje się zrelacjonować „jak jest”. 

Ciemną stroną tego zaufania są fake newsy. Siła oddziaływania fake newsów i ich użyteczność jako narzędzi politycznych manipulacji bierze się nie tylko z owej wiary w możliwość relacjonowania „jak jest”, ale także z przekonania, że tekst i obraz zdjęciowy można dowolnie reprodukować, czyli jego pierwotny kontekst dowolnie zmieniać, a i tak przekaz pozostanie „wiarygodny”, czytaj – prawdziwy. 

Ginzburg pokazuje, że korzenie tego typu myślenia sięgają głęboko. To Galileuszowy model poznania, czyli formułowane językiem matematyki, uogólniające prawa naukowe, które spychają to, co jednostkowe, na margines. Ginzburg przeciwstawia mu paradygmat poszlakowy. Jego istotą jest swoista skromność: człowiek nie jest w stanie niczego adekwatnie zrelacjonować, a co dopiero ująć w ogólne prawa. Dysponuje jedynie śladami i tropami – poszlakami właśnie. Zamiast na siłę wtłaczać ludzi i świat w ciasne regułki, Ginzburg zachęca do formułowania przypuszczeń w oparciu o to, co jednostkowe, zmienne i nieprzewidywalne. Tego rodzaju model poznawczy jest przeciwieństwem autorytarnej uniformizacji. Innymi słowy, to odłożenie do lamusa siłowych prób panowania nad przyrodą i „innym”. To szansa na harmonię człowieka wśród ludzi i wobec świata. To również sposób na konkretne wyzwania, choćby takie jak fake newsy: zamiast z obłędem w oku tropić fake i nie-fake, można by potraktować newsy niczym obrazy starych mistrzów, z ich indywidualnymi cechami, nieodłącznie związanymi z epoką, specyficzną techniką oraz człowiekiem-autorem, jego nastrojami, dążeniami i przekonaniami. News jako poszlaka. 

Stanisław Strasburger jest pisarzem i menedżerem kultury. Zajmuje się wielokulturowością, pamięcią zbiorową oraz EU-topią. Jest autorem książek „Opętanie. Liban“ i „Handlarz wspomnień”, publikuje m. in. we „Frankfurter Allgemeine Zeitung” i w „Rzeczpospolitej”. Mieszka na przemian w Berlinie, Warszawie i wybranych miastach śródziemnomorskich. Mówi sześcioma językami i jest członkiem rady programowej stowarzyszenia „Humanismo Solidario”. 

Stand: 05.02.2020, 20:19