Live hören
Jetzt läuft: Stop This Flame von Celeste

Po czasie postu przychodzi czas karnawału

Posłuchaj felietonu Ewy Wanat

COSMO Radio po polsku - Beitrag 08.06.2020 04:27 Min. Verfügbar bis 08.06.2021 COSMO Von Ewa Wanat

standPUNKTwidzenia

Po czasie postu przychodzi czas karnawału

Język powagi zastępuje język śmiechu. Napięcie znajduje ujście w nieopanowanej, frenetycznej zabawie. Taka jest rola karnawału od tysiącleci – tak Ewa Wanat komentuje ubiegłotygodniowe, wielotysięczne imprezy w Berlinie.

Ewa Wanat

Poprzedniej niedzieli natrafiłam nad Landwehrkanal na wielotysięczną imprezę zorganizowaną przez berlińskie kluby, a kilka dni później na mniej liczną, ale równie beztroską pod Bramą Brandenburską. Ach młodość – pomyślałam – trwa krótko, choć wydaje jej się, że będzie trwać wiecznie. Wierzy, że jest nieśmiertelna i chce pożerać życie tu i teraz bez oglądania się na świat.  

Też miałam dwadzieścia lat i – w przeciwieństwie do wielu moich rówieśników – doskonale to pamiętam. Byłam taka sama jak oni. Czasem nie mogę uwierzyć, że mnie i moim przyjaciołom udało się tę całą młodość przetrwać w jednym kawałku. Dlatego, kiedy patrzę na te obrazy, nie oburzam się, nie dziwię, rozumiem je.  Wielu z tych młodych ludzi, którzy w tamtą niedzielę oddawali się rozpuście – dla niektórych egoistycznej i nieodpowiedzialnej – na co dzień chodzi na demonstracje w sprawie ocieplenia klimatu, działa w organizacjach pomagających uchodźcom, a podczas lockdownu robiło zakupy swoim starszym sąsiadom. Jedno drugiego nie wyklucza.  

Ludzie mają wobec zagrożenia różne strategie – ktoś w obliczu nadchodzącej śmierci porządkuje papiery, załatwia sprawy spadkowe i resztę czasu spędza na modlitwie. Inny zamawia przez internet zestaw samobójcy, a jeszcze inny sprzedaje wszystko i rusza w podróż dookoła świata albo imprezuje do upadłego. Każda z tych strategii jest tak samo słuszna, bo wszystkie kończą się w identyczny sposób.  

Po czasie postu przychodzi czas karnawału. Język powagi zastępuje język śmiechu. Napięcie znajduje ujście w nieopanowanej, frenetycznej zabawie. Taka jest rola karnawału w kulturze i życiu społeczeństw od tysiącleci. W normalnych czasach to kalendarz wyznacza terminy poszczególnych rytuałów. W czasach nagłych i niespodziewanych dyktatura kalendarza zostaje obalona i sama natura dyktuje rytm wydarzeń. Jeden z najbardziej charakterystycznych elementów karnawałowych przebrań w Wenecji to maski z długim dziobem, które nosili w czasach zarazy lekarze nazywani „doktor dżuma”. Maski będące znakiem śmierci i grozy zamieniły się w atrybuty zabawy. Bo śmiechem oswaja się lęk.  

W karnawale chodzi o to, by odwrócić porządek, żeby postawić świat na głowie. Obrazom tłumu roztańczonych berlińczyków towarzyszą w mediach komentarze, że to skrajna nieodpowiedzialność i głupota. „Głupota jest mądrością na opak, prawdą na opak. Odwrotną stroną  i dołem oficjalnej, panującej prawdy – pisał Michaił Bachtin – głupota przejawia się przede wszystkim w niezrozumieniu prawd i konwencji świata oficjalnego. W uchyleniu się od nich. Głupota to swobodna mądrość świąteczna uwolniona od wszelkich norm i więzów oficjalnej rzeczywistości, od jej trosk i powagi”.  

W średniowieczu obchodzono Święta Głupców, które były manifestacją radości życia, ale i sprzeciwu wobec władzy, przede wszystkim kościelnej. W dokumencie paryskiego wydziału teologicznego z 1444 r. pisano o tych świętach: „Głupota (błazeństwo), która jest naszą drugą naturą i wydaje się człowiekowi przyrodzona, może swobodnie się wyżyć choć raz w roku. Beczki z winem pękają, jeśli się ich od czasu do czasu nie odkrywa i nie wpuszcza do nich powietrza. My wszyscy, ludzie, jesteśmy źle skleconymi beczkami, które pękną od wina mądrości, jeśli wino to będzie znajdować się w stanie ciągłej fermentacji nabożności i bojaźni bożej”. 

Dziś w zachodnim świecie teologów i kler zastąpiły świeckie władze, a bojaźń bożą – strach przed groźnym i niewidzialnym wirusem. Napięcie musi znaleźć ujście. Andrzej Szczypiorski w „Mszy za miasto Arras” opisuje pogromy, jakie nastąpiły po zarazie. Zdecydowanie lepiej celebrować Święto Głupców, niż palić, niszczyć i mordować. Beczki z winem nie mogą stać wciąż zamknięte.

Ewa Wanat

Stand: 08.06.2020, 21:41