Live hören
Jetzt läuft: body count von Odunsi (The Engine) feat.Deto Black Amaarae & Gigi Atlantis

Nastał czas kobiet

Posłuchaj felietonu Brygidy Helbig

COSMO Radio po polsku - Beitrag 15.07.2020 04:54 Min. Verfügbar bis 16.07.2021 COSMO Von Bygida Helbig

standPUNKTwidzenia

Nastał czas kobiet

Kobiety, kojarzone do tej pory albo z erotyką, ciałem, emocjami i zmysłami, albo z rolą niewinnego anioła lub matki, częściej zaczynają obejmować stanowiska, w których liczą się zdolności przywódcze i intelekt – pisze Brygida Helbig.

Brygida Helbig

Był kiedyś taki cykl felietonów Jacka Podsiadły „A mój syn”. 

A moja córka mówi, że rozpoczyna się era docenienia kobiecości i wartości z nią związanych, takich jak wrażliwość, empatia, opiekuńczość, czułość. 

Tak. Rektorem UAM Poznań została właśnie prof. Bogumiła Kaniewska. 

Rektorką Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi też została kobieta. 

Wygląda więc na to, że nastał czas kobiet, że pomału nadchodzi przełom. Kobiety, kojarzone do tej pory albo z erotyką, ciałem, emocjami i zmysłami, albo z rolą niewinnego anioła lub matki, częściej zaczynają obejmować stanowiska, w których liczą się zdolności przywódcze i intelekt. Chociaż oglądając prezydenckie debaty w Polsce nie miało się takiego wrażenia. Kobieta, druga, inna płeć. Obiekt tęsknoty, marzeń, idealizacji, a jednocześnie, zwłaszcza jeśli to kobieta wroga, zdobycz i trofeum.  

Jest tak i w najnowszej powieści Krzysztofa Niewrzędy „Confinium”. To wciągający, ambitny literacko, westernowy epos narodowy nawiązujący m.in. do „Pana Tadeusza” i „Wesela” Wyspiańskiego, pokazujący Stettin/Szczecin na przełomie dziejów, w latach 45-46, pełen przemocy i zła. Powieść pokazuje traumy i spostoszenia wojenne na poziomie materialnym i duchowym. W „Confinium” ważną rolę odgrywa cierpienie kobiet, gwałconych i upokarzanych przez wroga. 

Młody protagonista „Confinium”, Tadeusz, z jednej strony ratuje niemieckie kobiety, z drugiej jednak fakt, że wdaje się w przedziwny, pełen Hassliebe, czysto seksualny i raczej sadomasochistyczny związek z niemiecką femme fatale, zdaje się być w tej powieści – na najgłębszym, podświadomym poziomie tekstu – rodzajem zemsty na wrogu. Napadacie na nas, więc bierzemy wasze kobiety. Bo wasze kobiety chcą przede wszystkim seksu, są w zasadzie dziwkami. I dostaną go od nas. Choćbyśmy narażali w tej sposób własne i ich życie. W ten sposób zostaną poniżone. A wy wraz z nimi.  

Jeden z niemieckich stereotypów Polki to kobieta piękna i nasycona erotyzmem. W książce Niewrzędy to Niemka jest erotyczna i uwodzicielska. Własne kobiety, „nasze”, wyobrażamy sobie bardziej jako niewinne istoty, które należy chronić. Nasza historia pełna jest zniszczonych przez patriarchat kobiet. W naszych piwnicach piętrzą się ich trupy. Prawdziwe i metaforyczne. Kobiet zdobytych, spacyfikowanych, uznanych za czarownice, nierządnice. Chyba właśnie o tym mówią baśnie takie jak „Sinobrody” czy „Zbójecki narzeczony”. Ich lektura była dla mnie kiedyś olśnieniem. 

Wczoraj oglądałam audycję o tym, jak często kobiety stają się ofiarami przemocy mężczyzn w związkach „miłosnych” w Niemczech, co trzeci dzień mężczyzna zabija tu swoją partnerkę. Nie jest to wystarczająco społecznie napiętnowane, mówi się nie o morderstwie, lecz o „rodzinnym dramacie”. 

Książka wybitnej filozofki Simone de Beauvoire „Druga płeć” nie straciła tak naprawdę na aktualności, choć niedawno obchodziła 70-lecie powstania. Gdyż to mężczyzna nadal jest miarą wszechrzeczy, to na jego miarę stworzony jest język, różnego rodzaju wysokie urzędy, a podobno i pasy bezpieczeństwa w samochodzie.  

Ale jednak coś się zmienia. Niektórzy mężczyźni mają np. chęć ponosić spódnice. W filmie Petera Fudakowskiego „Tajemniczy sojusznik” z 2014 r. (opartego na motywach powieści Josepha Conrada) kobieta, doskonale zorientowana w świecie morskich fal, przeczuć i intucji, staje się przewodnikiem kapitana statku. 

Coraz wyraźniej zarysowuje się też model nowego mężczyzny. Właśnie wchodzi na ekrany film Christiana Petzolda „Undine”, nowe wydanie mitu kobiety rusałki. Petzold dekonstruuje ten mit, rusałka nie chce już uwodzić mężczyzn, by ich niszczyć, ta męska fantazja o kobiecie mścicielce zostaje tu odrzucona. Undine znajduje mężczyznę, który uczy się jej żywiołu, żywiołu emocji i podświadomości, wody, na razie w trochę sztuczny sposób, bo jest nurkiem i pomaga sobie odpowiednim wyposażeniem, ale jednak!   

Może rzeczywiście wartości kobiece zyskują dziś na atrakcyjności. Uczymy się czuć i wczuwać. Uczymy się słyszeć. Nie chcemy już zabijać. Chcemy kochać. Ale jeszcze nie do końca wiemy, jak. Tak jak Tadeusz, bohater „Confinium” Krzysztofa Niewrzędy, które bardzo Państwu polecam. 

Brygida Helbig – pisarka i literaturoznawczyni, profesor UAM. Ostatnio w Berlinie ukazała się jej powieść „Kleine Himmel” (wyd. Klak). Ukończyła slawistykę i germanistykę na Uniwersytecie w Bochum, habilitowała się na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie. Jej powieść "Niebko" znalazła się w finale nagrody NIKE, podobnie jak satyra "Enerdowce i inne ludzie". Powieści zostały przetłumaczone na język niemiecki. Ostatnio wydała powieść o buntowniczej pisarce Marii Komornickiej "Inna od siebie". Tejże autorce poświęciła także monografię "Strącona bogini". Na podstawie jej szczecińsko-berlińskiej minipowieści „Anioły i świnie w Berlinie” powstał spektakl teatralny w reż. Janiny Szarek "Pfannkuchen, Schweine, Heiligenscheine". Zajmuje  się m.in. komunikacją międzykulturową, literaturą migracyjną i problematyką gender. Członek Rady Naukowej Uniwersytetu Trzech Pokoleń w Berlinie. Do Niemiec  wyemigrowała w roku 1983. Mieszka w Berlinie. 

Stand: 16.07.2020, 11:32