Live hören
Jetzt läuft: Jerusalema von Master KG feat. Nomcebo Zikode

Andrzej Steinbach na prezydenta

Posłuchaj felietonu Adama Gusowskiego

COSMO Radio po polsku - Beitrag 07.05.2020 02:32 Min. Verfügbar bis 07.05.2021 COSMO Von Adam Gusowski

standPUNKTwidzenia

Andrzej Steinbach na prezydenta

Antyniemieckie nastroje w polskiej polityce nie są nowe. Nowe jest jednak wymachiwanie niemiecką kartą przetargową w kampanii wyborczej polskiego prezydenta. Jedną z tych kart jest “Pan Fritz” – pisze Adam Gusowski w felietonie z cyklu "standPUNKTwidzenia".

Adam Gusowski

 

Jak z rękawa sypią się znaczone karty przetargowe Andrzeja Dudy w drodze do reelekcji na prezydencki tron Polski. Jedna z nich mieni się tęczą, druga pachnie anty-szczepionką, na trzeciej zaś podpaski i musztarda, ale już za nimi wyłania się karta z gwiazdą Dawida, żeby zaraz zrobić miejsce czarno-czerwono-złotej karcie niemieckiej. Każdą z nich wyciąga w razie potrzeby i jak na zawołanie, jednym nonszalanckim gestem, z miną gracza w pokera i bohatera. Bohatera przed, oczywiście zwycięsko stoczoną, walką w obronie Polski, Polaków, Polek, polskości, polskich rodzin, polskich kościołów, polskich narodowców, polskich miast, polskich wsi, polskich dróg, polskich jezior, polskiego morza, polskich interesów, polskich polskich polskich. No może oprócz polskich dzieci, ale to inny temat. 

Antyniemieckie nastroje w polskiej polityce nie są nowe. Nowum jest jednak wymachiwanie niemiecką kartą przetargową w kampanii wyborczej polskiego prezydenta. Jedną z tych kart jest “Pan Fritz”. Podczas spotkania z wyborcami w Bolesławcu Andrzej Duda powiedział: “Niedawno można było przeczytać w gazecie "Die Welt", której warszawski korespondent, pan Fritz, donosił, że pan Trzaskowski to lepszy dla Niemiec byłby prezydent dlatego, że jest przeciwko temu, żeby Polska brała reparacje od Niemców, żeby Polska domagała się odszkodowania, reparacji za II wojnę światową, za zniszczenia, które wtedy zostały dokonane.”  

Wiem, ten tekst już w formie brzmi jak niechlujnie ociosany tępą żyletką absurd. Absurdem jest również jego treść, bo powołuje się na artykuł, w którym czytamy: „Jeśli chodzi o politykę zagraniczną, Trzaskowski wraz z premierem Mateuszem Morawieckim i ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem mógłby również nadać własny mniej konfrontacyjny ton w stosunkach z Niemcami. Kandydat PO jest sceptycznie nastawiony do ewentualnych roszczeń o odszkodowanie.” 

 “Pan Fritz”. Kto myśli, że to sformułowanie jest dziełem przypadku, ten się myli. Fryc to przecież ten Fryc, najgorszy sort Niemca. W każdym razie cytowany “Pan Fritz” to niemiecki dziennikarz Philipp Fritz, świetnie mówiący po polsku, świetnie orientujący się w polskiej polityce. Poznałem go wiele lat temu jako wyjątkowo skrupulatnego dziennikarza, którego marzeniem było być korespondentem w Polsce, żeby, jak wtedy mówił, Niemcy więcej wiedzieli o swoim sąsiedzie. Marzenie się spełniło, choć w obliczu napotkanego hejtu, chyba inaczej wyobrażał sobie swój pobyt w Polsce. 

Philippowi Fritzowi dostało się tak właściwie rykoszetem, bo po prezydenckim prawym sierpowym w magazyn "Fakt", który na pierwszej stronie swojego komiksu donosił: “Szok! Podpis prezydenta pomógł pedofilowi”. To nie mogło spodobać się sztabowi duda2020. Reakcja prezydenta była szybka i antyniemiecka, bo, jak mylnie sądzi prezydent, za "Faktem" niby stoi niemiecki wydawca, czyli Niemcy, którzy chcą zniewolić Polaków. Żeby dodać wszystkiemu patosu, prezydent błędnie zacytował “Pana Fritza” i zasugerował mieszanie się Niemiec w kampanię wyborczą na polskiego prezydenta.  

W polskiej wersji “Gry o tron” absurd goni absurd. Ale pomyślmy ten absurd do końca. LGBT to nie ludzie, cudzoziemcy czyhają u granic, tylko narodowy patriotyzm uratuje kraj … Skąd my to znamy? Erika Steinbach opuściła szeregi swojej chadeckiej partii, krytykując politykę uchodźczą niemieckiego rządu. Głośno krytykuje zalegalizowane przez dużą koalicję związki jednopłciowe, a swoje nowe polityczne miejsce znalazła na czele fundacji Desiderius Erasmus, fundacji bliskiej AfD, skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec. Czy przypadkiem wymarzony prezydent antyniemieckiego Andrzeja Dudy to nie Niemiec Eryk Steinbach? 

Adam Gusowski

Stand: 07.07.2020, 17:08