Live hören
Jetzt läuft: Go with Love von Rahj
Katastrofa ekologiczna na Odrze

Niemcy z bliska. 15.08.2022

Stand: 15.08.2022, 18:10 Uhr

Premier Brandenburgii Dietmar Woidke poirytowany polityką informacyjną Polski w sprawie skażonej Odry +++ Od października użytkownicy gazu będą płacić wyższe rachunki. Rocznie nawet 480 euro +++ Były kanclerz Schröder chce odzyskać swoje berlińskie biuro i zaskarża Bundestag +++ na serwis Niemcy z bliska zaprasza Adam Gusowski.

Niemcy z bliska: Ekologiczna katastrofa na lata

COSMO po polsku 15.08.2022 06:40 Min. Verfügbar bis 15.08.2023 COSMO Von Adam Gusowski


Download

Premier Brandenburgii nazwał skażenie Odry największą katastrofą ekologiczną odkąd sięgamy pamięcią. Dietmar Woidke zarzucił polskiej stronie brak skutecznego przepływu informacji, które, jak to określił, przychodziły chaotycznie albo wcale. „Osobiście jestem zirytowany polityką informacyjną, która w zasadzie nie była żadną polityką informacyjną” – mówił Woidke podczas konferencji prasowej w Lubuszu nad Odrą.

Minister środowiska tego landu Axel Vogel przestrzegł, że ekosystem ​​Odry został zniszczony na lata. Jak zapewnił, niemieckie laboratoria pracują nad wykryciem przyczyny wymierania ryb. Ekologiczną katastrofę mogło wywołać do 300 substancji. Również polska strona szuka przyczyn. Według polskich analiz, metale ciężkie nie są przyczyną śmierci ryb w Odrze. Analizy wskazywały jednak na podwyższony poziom soli w wodzie, co było zgodne ze wstępnymi ustaleniami władz niemieckich.   

Od października użytkownicy gazu w Niemczech będą płacić wyższe rachunki. Wprowadzona przez rząd dopłata za gaz (Gasumlage) wynosi 2,4 centy za kilowatogodzinę. Oznacza to, że przeciętna czteroosobowa rodzina zużywająca rocznie 20 tys. kilowatogodzin gazu będzie musiała dopłacić za niego 480 euro. Dopłata – zatwierdzona ustawowo przez parlament – ma odciążyć niemieckich dostawców gazu, którzy muszą kupować droższe zamienniki z powodu braku tańszego gazu z Rosji. Wciąż nie jest jasne, czy do dopłaty doliczony zostanie podatek.  

Były kanclerz Gerhard Schröder chce odzyskać berlińskie biuro. Polityk SPD zaskarża decyzję Bundestagu o obcięciu środków dla niego i dla pracowników biura. Jego przywileje zostały cofnięte w maju. W ubiegłym roku z kasy państwowej na wydatki personalne w biurze Schrödera popłynęło ponad 400 tys. euro. Decyzja o zamknięciu biura nie miała jednak wpływu na wynagrodzenie dla byłego kanclerza. Gerhard Schröder nadal będzie otrzymywał emeryturę w wysokości 8300 euro. Powodem skreślenia środków na biuro są bliskie relacje byłego kanclerza z Władimirem Putinem oraz jego stanowisko wobec agresji Rosji na Ukrainę i sankcji UE dla Rosji. 

„Odra w ostatnich latach była raczej symbolem współpracy polsko-niemieckiej. Katastrofa ekologiczna szybko tę symbolikę zmienia i wywołuje skrajne emocje”. W felietonie z cyklu standPUNKT Tomasz Kycia komentuje sytuację po katastrofie na Odrze i donosi, jak o niej piszą polskie i niemieckie media.

Adam Gusowski / mpw