Live hören
Jetzt läuft: Tu Me Manques Déjà von Grèn Sémé

standPUNKTwidzenia: Chcę równych praw dla kobiet. Także tych nienarodzonych

standPUNKTwidzenia: Chcę równych praw dla kobiet. Także tych nienarodzonych

"Debata między zwolennikami pro-life i pro-choice powinna się odbywać przede wszystkim na płaszczyźnie naukowej: medycznej i biologicznej. Wpierw musimy sobie odpowiedzieć, z kim lub czym mamy do czynienia w łonie matki." – mówi Tomasz Kycia w cyklu "standPUNKTwidzenia".
 

Tomasz Kycia

„Chodzi o to, by kobiety w Niemczech miały prawo do decydowania o sobie, o swoim ciele” mówi reporterce radia Cosmo Anna, przedstawicielka nieformalnej grupy „Dziewuchy Berlin”. I tutaj się z nią zgadzam: każda kobieta, każdy mężczyzna ma w Niemczech prawo do decydowania o swoim ciele. Dowiadujemy się o tym najpóźniej wtedy, kiedy będąc pacjentem w szpitalu musimy podpisać dokument, w którym zgadzamy się na operację. Prawo to kończy się, kiedy w grę wchodzi prawo drugiego człowieka. A drugim człowiekiem jest w przypadku ciąży nikt inny, jak małe dziecko. W dwunastym tygodniu swojego istnienia – czyli do czasu, kiedy ustawowo w Niemczech można usunąć ciążę – dziecko ma już wykształcone ramiona i nogi, uczy się otwierać buzię, jest wrażliwe na dotyk a na malutkich dłoniach i stopach rozwijają się zaczątki paznokci. Każda matka, która w 12. tygodniu ciąży pójdzie na badania USG, będzie mogła posłuchać uderzenia serca swojego dziecka. 
 
Nie znam ginekologa, który jest w stanie jednoznacznie wskazać, którego dnia płód w łonie matki jest jeszcze zlepkiem komórek, a którego dnia jest już człowiekiem. Osobiście jestem przekonany, że człowiek zaczyna się w momencie zapłodnienia i nie słyszałem, by w wyniku tegoż aktu powstał kto inny, niż człowiek. Rozumiem, że nie wszyscy są o tym przekonani. Ale jeśli nie wiemy, kiedy zaczyna się człowiek, to powinniśmy zastosować starą rzymską zasadę in dubio pro reo - w razie wątpliwości na korzyść oskarżonego – bo co, jeśli się kiedyś okaże, że ten zlepek komórek przed 12. tygodniem ciąży jednak był człowiekiem? 
 
Przedstawicielka grupy „Dziewuchy Berlin” mówi też, że jest za możliwością wyboru, „ponieważ kobiety i tak dokonują aborcji. Kiedy aborcja jest zakazana prawnie, wtedy kobiety tego dokonują gdzieś w podziemiu”. To tak, jakby tłumaczyć, że jestem za możliwością zabijania, bo przecież człowiek i tak zabija człowieka i będzie to robił, nawet jeśli mu się tego zabroni. 
 
Chciałbym podkreślić: nie twierdzę, że kobiety usuwające ciążę są zbrodniarzami. To absolutnie krzywdzące twierdzenie wobec wszystkich osób znajdujących się w trudnej życiowej sytuacji. Takich haseł nie skandowali też uczestnicy berlińskiego Marszu dla Życia, którzy od lat konsekwentnie postulują konieczność poprawy opieki dla kobiet w ciąży. Niestety, uczestników tej demonstracji od lat próbuje się zdyskredytować. Zamiast wysłuchać ich postulatów, zarzuca się im często faszyzm i wsteczne poglądy. Również w tym roku wśród kontrmanifestantów pojawiły się plakaty pt: „Rasizm nie jest alternatywą” / „Nie dla podżegania przeciwko muzułmanom”. Tymczasem kolejny rok z rzędu w marszu wzięli udział muzułmanie a wśród uczestników tego obywatelskiego ruchu spotkać można ludzi różnych partyjno-politycznych opcji. Obrona prawa do życia, które przysługuje każdemu, również nienarodzonemu człowiekowi, nie jest bowiem domeną jakiejś religii. 
 
Debata między zwolennikami pro-life i pro-choice powinna się odbywać przede wszystkim na płaszczyźnie naukowej: medycznej i biologicznej. Wpierw musimy sobie odpowiedzieć, z kim lub czym mamy do czynienia w łonie matki. Bo jeśli jest to człowiek, to chciałbym, aby również nienarodzone kobiety miały swoje prawa. 
 
Tomasz Kycia 

Stand: 24.09.2018, 20:17