Live hören
Jetzt läuft: Mala Vena von Banda Senderos

standPUNKTwidzenia: Takie kino

standPUNKTwidzenia: Takie kino

W filmowej trylogii „Ku’damm 56” i jej kontynuacji „Ku’damm 59” objawia się wiele zalet niemieckiej reżyserii. Przede wszystkim umiejętność ukazywania tego, co wynika ze zbrodniczej historii – pisze Krzysztof Niewrzęda.

Najprawdopodobniej jestem filmoholikiem. No bo nie ma prawie dnia, żebym nie zaliczył jakiejś realizacji certyfikowanej przez X muzę. Filmy przyswajam więc właściwie nałogowo. Głównie amerykańskie, niemieckie, brytyjskie oraz polskie. Chociaż niekiedy znajduję w sieci również coś deficytowego. Oddając się magii ekranu, zapuszczam je w komforcie domowych pieleszy. Nie lubię bowiem oglądać filmów wciągając spożywcze wonie. Bądź słuchając mlaskania, czy siorbania. W kinie zatem nie bywam, gdyż konsumpcja stała się tam nadrzędna w stosunku do percepcji wzrokowej. Odnoszę wręcz wrażenie, że tak zwani kinomanii mają permanentną gastrofazę. Że nawet arcydzieła nie są w stanie obejrzeć, jeśli nie wciągną wiadra popcornu i baniaka coca-coli. Swego czasu nabyłem zatem wydatny telewizor i montując przy nim godne nagłośnienie, zmajstrowałem sobie niepubliczne kino podmiotowe.

W tak zacnej atmosferze widziałem niedawno filmową trylogię „Ku’damm 56” i jej kontynuację „Ku’damm 59”. Niby nic szczególnego. Bo to produkcja telewizyjna. A jednak wiele zalet niemieckiej reżyserii w niej się objawia. Przede wszystkim umiejętność ukazywania tego, co wynika ze zbrodniczej historii. Tego, co – jak majątki zdobyte za sprawą mordów i grabieży dokonanych przez Niemców podczas II wojny światowej – stało się fundamentem tworzenia bundesrepubliki, o czym w swojej książce „Państwo Hitlera” pisał niemiecki historyk Götz Aly. A także tego, co ukształtowało relacje jej obywateli i według kolejnego współczesnego, niemieckiego naukowca, psychoanalityka, Hansa-Joachima Maaza stało się przyczyną ogólnonarodowej normopatii. Takiego zaburzenia osobowości, które wynika z nadmiernego przystosowania do dominujących praktyk w obrębie stosunków społecznych.
Wspólnym tytułem serialu „Ku’damm”, mogłoby być „Zakłamanie”. Motywem przewodnim obu trylogii jest bowiem niechęć beneficjentów III Rzeszy, do wyznania winy. W dużo większym stopniu niż próby jej ukazania przez ich potomków. Podobnie zresztą jak w wielu innych niemieckich ekranizacjach. Chociażby w „Labiryncie kłamstw”, czy „Fritz Bauer kontra państwo”. Sztuka uchwycenia tego zjawiska i wynikających z niego procesów społecznych, a także ich wciąż widocznych następstw – co doskonale pokazuje film „Winterkinder” o znaczącym podtytule „Milcząca generacja” – jest ogromnym atutem niemieckiego kina. Głównie dzięki intropatii jego twórców, której w większości brakuje polskim filmowcom, z upodobaniem wykazującym pogardę wobec portretowanych w swoich produkcjach rodaków. Począwszy od Marka Koterskiego aż po Małgorzatę Szumowską.

Krzysztof Niewrzęda

Krzysztof Niewrzęda (ur. w 1964 r. w Szczecinie) – poeta, prozaik i eseista. Za twórczość literacką nagrodzony Złotą Sową Polonii (2017), przyznawaną przedstawicielom światowej Polonii za dokonania twórcze i artystyczne. Finalista Nagrody Poetyckiej Silesius (2011) i Europejskiej Nagrody Literackiej (2009). Laureat konkursów poetyckich i prozatorskich m.in. Europejskiego Konkursu PEGAZ – EUROPA (1997) oraz Nagrody im. Marka Hłaski (2003). Nominowany do Literackiej Nagrody Mediów Publicznych COGITO (2008). Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2009). Autor tekstów do utworów grupy SBB. Współautor tłumaczenia z języka niemieckiego książki Olafa Kühla „Gęba Erosa. Tajemnice stylu Witolda Gombrowicza” (2005). Wydał tomy wierszy: „w poprzek” (1998), „poplątanie” (1999), „popłoch” (2000), „popołudnie” (2005), „popiół” (2012), powieść poetycką „Second life” (2010), zbiór esejów „Czas przeprowadzki” (2005) oraz powieści: „Poszukiwanie całości” (1999, 2009 – wydanie drugie, poprawione), „Wariant do sprawdzenia” (2007), „Zamęt” (2013). Był redaktorem ukazującego się w Niemczech pisma „B-1”, stałym współpracownikiem dwumiesięcznika „Pogranicza”, kwartalnika „Elewator” oraz felietonistą „Gazety Wyborczej”. Publikował w licznych pismach literackich i społeczno-kulturalnych oraz antologiach w Polsce, a także w tłumaczeniach na języki obce m.in. w Chorwacji, Japonii, Francji, Niemczech i Ukrainie. Mieszka w Berlinie. 

Stand: 02.11.2018, 23:23