Live hören
WDRcosmo - Der Sound der Welt

Te filmy warto zobaczyć na festiwalu filmPOLSKA. Poleca Grażyna Słomka

05:07 Min. Verfügbar bis 27.08.2022 Von Grażyna Słomka


filmPOLSKA 2021

Tych filmów nie można przeoczyć na filmPOLSKA

Stand: 27.08.2021, 00:01 Uhr

„Zabij to i wyjedź z tego miasta”, "Śniegu już nigdy nie będzie" czy "Szarlatan". To jedne z wielu wybitnych obrazów, jakie oglądać można na największym festiwalu polskich filmów w Niemczech. Dlaczego warto je zobaczyć? Mówi filmoznawczyni Grażyna Słomka.

Grażyna Słomka

W Berlinie w strugach rzęsistego deszczu rozpoczął się festiwal filmPOLSKA organizowany przez Instytut Polski. Jest on obecny na mapie kulturalnej w stolicy Niemiec już szesnaście lat. Organizatorzy przygotowali wiele sekcji tematycznych, a w nich filmy fabularne, dokumentalne i animowane, a ja chciałabym polecić wam coś z każdego gatunku.

Po pierwsze, film otwarcia festiwalu: „Sweat” w reżyserii Magnusa von Horna. Szwedzki reżyser, który studiował i pracuje w Polsce, warstwa po warstwie odsłania psychikę, influencerki Sylwii. która, będąc gwiazdą mediów społecznościowych, tak naprawdę jest wrażliwą i normalną osobą. Kamera blisko twarzy bohaterów spogląda za fasadę branży fitness, by uzyskać celne i wrażliwe obserwacje celebryckiej samotności. To jedna z najciekawszych polskich premier ostatniego roku. I choć całość jest niezwykle spójnie i wciągająco zrealizowaną produkcją, to największe brawa należą się aktorce Magdzie Koleśnik. To jej wierzymy i ja kochamy! Po obu pokazach w kinie możecie porozmawiać z reżyserem Magnusem von Hornem, gościem festiwalu.

Po drugie, nietypowy do tej pory w konkursach głównych pełnometrażowy film animowany Mariusza Wilczyńskiego „Zabij to i wyjedź z tego miasta”, nagrodzony już dziesiątkami nagród w Polsce i za granicą. To intymna opowieść reżysera, z portretem Łodzi w tle, o niedokończonych rozmowach z rodzicami, o tęsknocie za przyjacielem Tadeuszem Nalepą, którego muzyka jest ważnym przewodnikiem po filmie.

Po trzecie, w pokazach specjalnych możecie zobaczyć obraz "Śniegu już nigdy nie będzie". Duet Szumowska i Englert podjęli duże ryzyko twórcze w poszukiwaniu nowych form. Łącząc świat rzeczywisty ze światem snu/ducha, w enigmatyczny i niejednoznaczny sposób, wizualizują samotność, tragedie i bolesność współczesnego świata, balansując na granicy czułości i satyry. To jeden z bardziej intymnych filmów tych artystów, sięgających po prywatny ton w kinie artystycznym. To zarazem dramat jak i tragikomedia, nie stawia na plot fabularny, ale na próbę mówienia o tęsknotach i uczuciach, o czymś, o czym bardzo trudno w kinie mówić. To także ciekawy kolorystycznie i wizualnie film o braku komunikacji z własnym ciałem, kryzysie wartości, braku autorytetów, odchodzenia od religii..., o poszukiwaniu przewodnika, czule opowiadający o samotności.

Po czwarte, także w pokazach specjalnych znalazł się "Szarlatan" Agnieszki Holland z muzyką Antoniego Komasy-Łazarkiewicza i Mary Komasy, który był wydarzeniem specjalnym niedawnego Berlinale. To historia oparta na biografii słynnego czeskiego uzdrowiciela Jana Mikolaska, który leczył ludzi za pomocą ziół. To dość kameralny dramat zrealizowany w koprodukcji irlandzko-słowacko-polskiej, ale za to o pięknej epickiej skali rozgrywającej się na przestrzeni 50 lat i subtelnym ujęciu pewnej miłości.

Po piąte, poszukajcie filmu Katarzyny Kozyry. To właśnie ona „Szuka Jezusa” w ciekawej i filozoficznie intrygującej wyprawie do Izraela, przeprowadzając wywiady z wieloma osobami, które uważają, że są one wersją żydowskiego mesjasza. Film nie jest dokumentem w klasycznym tego słowa znaczeniu. Jest diagnozą a jednocześnie dziennikiem podróży artystki, która w pewnym momencie zauważa, że opowiada również własną historię, historię braku, nieobecności i tęsknoty. Nie żartuje z maniaków, a jej otwarte podejście też nie jest protekcjonalne.

Po szóste, Jolanta Dylewska i Andrzej Wajdas zapraszają nas na dokument „Marek Edelman… i była miłość w Getcie” zilustrowany relacją Marka Edelmana, który ocalał z getta i daje świadectwo, że pośród horroru w getcie warszawskim była również możliwa wielka miłość.

Grażyna Słomka